niskie T4 u psa , a wysokie u kota

posłuchaj 🎧

lub przeczytaj 👓

 

Problem zaburzeń tarczycy na poziomie +16% u zwierząt domowych i hodowlanych staje się obecnie co raz częściej rozpoznawalny, i wskazują na tę tendencję przeprowadzone badania porównawcze na przestrzeni lat 2007-2020. Jedni są zdania, że to z powodu dostępności tych badań (T4 wchodzi w skład panelu geriatrycznego) i oczywistej wykrywalności nieprawidłowości, a inni że to choroba cywilizacyjna związana z tym, co jest dostarczane organizmowi z pokarmem, albo podstawowymi deficytami w tym zakresie (→wapń)

W poprzednim wpisie zajmowaliśmy się →”włączaniem hormonów” i sygnałami wraz ze źródłami  nieprawidłowości ich poziomów. Tu zajmiemy się tematem szerzej, w ujęciu „około-medycznym”:

Zaczniemy od informacji, że hormony to nie enzymy – które działają w danym miejscu i mają w zasadzie jedną funkcję. Hormony są jak emisariusze, czas ich dostępności jest długi, czasem nawet wcielają się w rolę managera, który angażuje białka „po fachu” aby regulować czynności tkanek i narządów. „Regulacja” to słowo-klucz, które w opozycji kojarzy się oczywiście z deregulacją. Ją nazywamy na naszych wpisach „chaosem” ,który to właśnie następuje, kiedy dochodzi do nieprawidłowości hormonalnej. To destabilizacja kaskadowa, jak domino, a czemu także poświęciliśmy dużo uwagi we wspomnianym wyżej wpisie o hormonach, ale też w sytuacjach wiążących tkanki i narządy- jak przypadku →”korporacyjnego 😛systemu trawienia” .  Zasadniczy problem polega na tym, iż nie zawsze wiemy gdzie jest usytuowane źródło. Mając tendencje do uproszczeń, nawet lekarze stawiają szybko,  jednoznaczną diagnozę typu

niskie u 🐶psa T4 i uzupełnianie go sztucznie hormonem….

 jest błędem

który wynika z… braku wiedzy czym jest T4 ( tyroksyna), co może ostatecznie doprowadzić do toksyczności suplementowanego leku. Nie sposób tu nie wspomnieć o kociej reakcji, która jest odwrotna; wyniki chorej tarczycy pokazują zawyżoną produkcję hormonów (poniżej temat poszerzamy). Natomiast wniosek nasuwa się sam; nie można traktować upośledzenia pracy tego narządu jednoznacznie. Dlaczego? o tym dalej, a zaczniemy od

specyficznych objawów hipo(↓) – tyroidyzmu do jakich zaliczamy:

  • problemy dermatologiczne jak słaba i cienka sierść i skóra, pojawiające się wyłysienia w przeciwieństwie do →nużycy są plackowate, nieregularne, tłuste, od dość dużej powierzchni i występują głównie po bokach ciała albo pod szyją,czy w innych miejscach narażonych na obtarcia. Mogą przypominać syndrom →braku cynku, co jest oczywiste ponieważ hormony zarządzają gospodarką tego pierwiastka, a także wapnia czy →witaminy D
  • destabilizację innych hormonów inicjowanych przez przysadkę mózgową, nadnercza, tu pojawia się kontekst →choroby Cushinga i zaburzenia poziomu sodu i potasu (tzw pompy sodowo-potasowej regulującej wymianę płynów międzykomórkowych), co w oczywisty sposób koresponduje z
  • obniżeniem wytwarzanej energii w mitochondriach, czyli spadkiem energii, niechęcią do ruchu, ospałością,
  • dość charakterystycznym; ciągłym marznięciem
  • zwolnieniem akcji serca, jej niemiarowością
  • wahaniami wagi niezależnie od kaloryczności spożywanego posiłku
  • to w końcu spadek czerwonych płytek krwi, ponieważ zanika stymulacja erytropoetyny, której źródłem są nerki/nadnercza
  • w zakresie biochemii; podnosi się AP, spada →poziom cholesterolu i trójglicerydów odpowiadających za elastyczność połączeń nerwowych (aksonów) i za odporność na nieoczywistym, bo okulistycznym froncie (nacieki lipidowe, lipidoza rogówki, krople lipidowe w moczu)
  • dla zainteresowanych →tu takie informacje zewnętrzne, trochę inne ujęcie objawowowści

A teraz przechodzimy do wiedzy, której Ty Opiekunie masz prawo nie znać, ale uwierz- jest wielu specjalistów, którzy tego nie zgłębili, stąd powtarzające się błędy rzutujące na stan naszego Pupila.

🦄T4 to tylko info podstawowe, jakie należy w razie odchyleń od normy (skrajnych lub utrzymujących się) – uzupełnić o wynik 🐴 fT4 (free T4) czyli wolną, aktywną formą tyroksyny. Kiedy fT4 jest za mało, jest to sygnał albo do podania sztucznie hormonu, albo -najlepiej- dalszej diagnostyki.

Wiemy jak to ostatnie zdanie wybrzmiewa😦, jednak okazuje się, że

zaburzenia hormonalne nie są oczywiste

ponieważ kolejny hormon: T3 jest produkowany przez tarczycę w zaledwie do 40% (a reszta w innych tkankach obwodowych przez tzw „odjodowanie pierścienia” z T4). Nie będziemy tu poświęcać więcej uwagi temu badaniu, choć- tu należy zaakcentować- ma dość duże powinowactwo do wątroby i jej stanu, bo to ona odpowiada za skuteczne przekształcanie T4 w funkcyjne T3 , to ona wytwarza enzymy zwane dejedynazami usuwające atom jodu z pierścienia cząsteczki T4 stając sia aktywnym hormonem tarczycy.

Wytłuścimy natomiast, że nieprawidłowości hormonalne wynikają głównie z upośledzenia funkcji innych narządów : wspomnianej →wątroby, →nerek, ciągłych stanów zapalnych toczących się w organizmie, ogólnego wyniszczenia i niedożywienia, co w kontekście jelita wrażliwego, →zgagi, biegunek, nieprzyswajania wartości z pokarmu z tłem trzustkowym staje się oczywiste, czyż nie? Fachowo nazywa się to dyshormonozą tarczycową z eutyrenozą (→artykuł w j. ang.).

Z czasem może dojść (podobnie jak →w przypadku jelit😩) do limfocytarnego zapalenia gruczołu tarczycowego, kiedy pojawiają się przeciwciała nakierowane na własne hormony i ich przekształcanie ( antyT4, antyT3, antyTPO, a głównie TgAb). I aby jeszcze bardziej podkręcić skomplikowanie sytuacji🤪; mimo patologicznego pojawienia się przeciwciał , organizm naszego Pupila wcale nie musi od razu być nacechowany powyżej albo poniżej wymienionymi specyficznymi objawami. Wcześniej czy później dochodzi do przerostu tarczycy i pojawia się

podniesienie T4 (kocie🐱 przypadki) hiper(↑)tyroidyzm skutkuje

  • przyspieszoną akcją serca i przerostem jego mięśnia
  • zwiększonym zapotrzebowaniem kalorycznym, ale spadkiem wagi
  • podobnie wzrasta pragnienie, co przeciąża nerki
  • temperatura ciała także się podnosi, czasem zauważalne jest dyszenie,
  • może pojawić się zmierzwiony i matowy włos , kręcąca się i słaba sierść, ale też wyłysienia
  • zmiany w zachowaniu, ponieważ poniesienie hormonów tarczycy to destabilizacja innych (aldosteron), wtedy kociak wydaje się pobudzony a nawet agresywny
  • wrażanie jakby kociak był przestymulowany, zestresowany
  • okazjonalna lub powtarzająca się biegunka i wymioty (co też może być efektem obniżenia wytwarzania enzymów trzustkowych)
  • podobnie jak u psów pojawiają się kłopoty ze wzrokiem ( zdjęcie i świetnie rozrysowane zależności układowe →tu zewn art.)

I w tych przypadkach wkraczają możliwości farmakologiczne, które nie pozostają bez konsekwencji, ponieważ doświadczenie wskazuje, że zastosowanie leków powoduje przejście ze stanu pobudzenia do przyspieszonego stanu nowotworzenia. Możliwość podania leku powoduje obniżanie hormonów tarczycy, poprzez przyblokowanie oczekiwanej reakcji „odjodowania pierścienia” T4 w T3. Co jeszcze raz  napiszemy; ma miejsce zwierząt przyjmujących hormony.
Nie zagłębiając się już w temat więcej, bo zostało wspomniane powyżej w naszym wpisie; podpowiadamy iż u kotełów wykonujemy badania T4 oraz fT4 oraz TSH, gdzie także dochodzi do zaburzeń T3, bo tu również nie jest to wynikiem wiążącym.

Podsumowując:
Trąci naiwnością myślenie, że włączanie na oślep analogów hormonów lub ich obniżanie zapobiega lub rozwiązuje problem. I jak zwykle, pojawia się oczywisty wniosek: znajdź przyczynę, a nie zamiataj pod dywan, bo to grozi kolejną, nieznaną, chorobową niewiadomą 🥴