dlaczego pies je trawę

TRAWA – ZDROWA PRZEKĄSKA?

Chyba każdy z nas miał okazję obserwować sytuację, w której jego pupil „obgryza” trawę albo wykopuje korzonki. Pytanie dlaczego tak się dzieje zadawane jest zarówno przez opiekunów, behawiorystów i lekarzy weterynarii. Zaczynamy zastanawiać się, czy jest to dla naszego czworonoga normalne, bezpieczne, czy może wskazuje na jakiś problem zdrowotny. Powodów takiego zachowania może być kilka, dlatego warto je przeanalizować: Dlaczego pies je trawę?

  • DIETETYKA↓

Podjadanie trawy według niektórych źródeł jest naturalne – i właśnie z tym zjawiskiem mamy najczęściej do czynienia. Wiele psów i kotów po prostu lubi smak trawy i skubią ją w tym samym celu, dla którego ludzie jedzą swoje ulubione warzywa czy owoce. Są także zaciekawione nowym jej zapachem, smakiem czy teksturą. W takiej sytuacji możemy zauważyć, że nasz pupil wybiera tylko niektóre gatunki trawy i zazwyczaj są to młode, a ilość połykanej trawy jest naprawdę niewielka.

Niektóre zwierzęta jedzą trawę w wyniku niedostosowanej bądź źle zbilansowanej diety lub niedyspozycji jelitowych. Zajadanie sporych ilości zieleniny, często (czasem nawet na każdym spacerze), robienie tego powoli i wybiórczo – może uzupełniać jego niedobory dietetyczne o witaminy czy mikroelementy. Najczęściej podjadanie korzonków zauważamy na wiosnę, kiedy wzrastają sezonowe potrzeby.

Jednak, w wielu przypadkach psy i koty uzupełniają swoją dietę o trawę nawet wówczas, gdy mają dobrze zbilansowaną i pełnowartościową karmę- wtedy takie zachowanie jest niegroźnym  zachowaniem atawistycznym.

  • GASTROLOGIA↓

Zajadanie roślin może byś sygnałem występujących u psa czy kota dolegliwości ze strony układu pokarmowego: w przypadku mdłości wynikających z niestrawności, przy zatruciach pokarmowych, czy przy problemach wynikających z zaburzonego funkcjonowania wątroby lub trzustki. Wzdęcia i gazy również mogą prowokować naszych pupili do takiego jedzenia i rzeczywiście może pomóc oczyścić przewód pokarmowy. Trawa łaskocze podniebienie i drażni błonę śluzową prowokując wymioty. Jeżeli takie zachowanie zdarza się sporadycznie, w niewielkich ilościach, aby zwymiotować –  traktować możemy to jako doraźną pomoc w problemach żołądkowych i nie powinniśmy się martwić. Natomiast, jeżeli nasz pies często zachowuje się w ten sposób – warto zasięgnąć porady lekarza i wykonać badanie usg, gdyż może to być związane z poważniejszymi chorobami.

Wymioty nie są regułą, a niektóre badania przeprowadzone na psach dowodzą, że czworonogi, które jedzą trawę bardzo często, w ogóle nie wymiotują.

  • PSYCHOLOGIA i BEHAWIORYZM↓

Szczenięta często gryzą i zjadają różne rzeczy – czasem niestety również i te nie podlegające procesom trawienia. Szczególnie psy poznają w ten sposób otaczający je świat, uczą się smaków i tego, co nadaje się do zjedzenia. Czasem jest to zwykłe naśladownictwo ugruntowujące więzy społeczne.

Z problemem behawioralnym mamy do czynienia, gdy zjadanie roślin wypływa z nudy, niepokoju czy frustracji. Zdarza się, że w ten sposób pies chce także zwrócić na siebie uwagę – kojarząc to z atencją opiekuna. W takiej sytuacji powinniśmy się zastanowić, czy nie należałoby czegoś zmienić w życiu naszego pupila, które po prostu może być nudne.

Odruch skubania trawy może również pojawiać się u psów, których bilans interakcji, przyjemności, czy zadowolenia jest na odpowiednim poziomie. Czasem obserwując psa jedzącego trawę, można odnieść wrażenie, że to rodzaj relaksu i bezcelowego działania.

Jeśli pies zjada trawę bardzo często, wręcz obsesyjnie- nie jest to jednak dobry znak i to powinno nas to zaniepokoić, ponieważ może to być także forma zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, co wiąże się dodatkowo z gryzieniem i zjadaniem innych niejadalnych rzeczy jak: kora, kamienie, papier, plastik, bezwzględnie należy zgłosić się do lekarza weterynarii. Gdy przyczyny zdrowotne zostaną wykluczone, skonsultujmy temat z behawiorystą. Zawsze warto zwrócić uwagę na intensywność i częstotliwość tego zachowania. Obserwujmy też, czy jest to związane z jakimiś określonymi sytuacjami. Jeżeli pojawia się sporadycznie, wówczas można je uznać za naturalne i niewymagające naszej interwencji, natomiast gdy budzi to w nas niepokój, dołóżmy wszelkich starań aby tę sytuację wyjaśnić.

  • TOKSYKOLOGIA↓

Powinniśmy być świadomi, iż zjadanie trawy może czasami skończyć się dla naszego pupila tragicznie. Szczególnie publiczne trawniki to niestety źródło różnego rodzaju pasożytów, bakterii i wirusów. Psy żyjące w dużych, zanieczyszczonych miastach narażone są na zatrucia bezsmakowymi i bezzapachowymi substancjami szkodliwymi jak: metale ciężkie, czy stosowanie w ogrodnictwie środki chemiczne: pestycydy, herbicydy, nawozy i sól drogowa w mieszance z chlorem. W tym przypadku może dojść do bardzo poważnego zatrucia naszego psa, a nawet jego śmierci. Choć niektóre związki chemiczne nie powodują zauważalnego i bieżącego zatrucia, to mogą przyczyniać się do rozwoju nowotworów, ponieważ większość tych środków jest przechowywana w organizmie naszego pupila przez całe jego życie i są jak tykająca bomba.

  • ZOOKOGNIWISTYKA↓

Ta dość nowa nauka głosi byśmy zaufali zwierzęciu, ponieważ ono samo najlepiej wie co mu jest potrzebne. Jeśli decyduje się na trującą roślinę – ma w tym swój ukryty cel, np. chce pozbyć się pasożytów czy uciążliwej niestrawności, której źródłem jest połknięty przypadkowo kawałek zabawki. Spowodowanie niedyspozycji powoduje stan podwyższonej gotowości systemu odpornościowego, który walczy z niewidoczną dla opiekuna, ale jednak odczuwaną chorobą naszego pupila. Podkreślmy, że tu zookogniwistyka nie sugeruje ignorowania tych zachowań (bo zwierzę sobie poradzi), ale akcentuje próbę przekazania nam przez kota lub psa drażniącego go problemu.


Zobacz także: zajadanie qp