drugi pies

Wprowadzenie drugiego psa

Kontynuując poprzedni wpis, postaramy się przedstawić proces i jego wytyczne, które jeśli zostaną dokładnie zrealizowane, gwarantują sukces w tytułowym wprowadzaniu drugiego psa do domu. Zaczynamy!

Status quo. Jeśli w domu mamy innego psa/kota, który jest rezydentem musimy się starać, by dla niego nic się nie zmieniło – dlatego więcej atencji dla rezydenta niż dla nowoprzybyłego. Unikniemy wtedy dodatkowego stresu, spięć oraz zazdrości i poczucia zaniku przewidywalności i bezpieczeństwa, co jest bezwzględną potrzebą każdego stworzenia. Nie przejmujmy się, bo bez względu „bańkę” atencji, gościowi będzie trudno i musi sobie z tym poradzić. Im szybciej dokona rozpoznania w naszych naturalnych, domowych rytuałach – tym lepiej. My tylko dobrymi chęciami ugoszczenia go, możemy w tym procesie przeszkodzić.
♦ Pierwsze spotkanie. Psy muszą się poznać na neutralnym terenie – na spacerze, który nie powinien być krótszy niż 20 minut. Wystarczy aby psy szły koło siebie, oczywiście wspólna zabawa jest pożądana, ale jeśli zaczną węszyć w tych samych miejscach, to także bardzo dobry znak.
♦ Wejście do domu. Puszczamy psy bez smyczy. Rezydent pokaże Nowoprzybyłemu swój teren; pozwólmy na to, mimo mogących pojawić się spięć – minimalizujmy nasze zaangażowanie.
♦Pierwsze minuty są najważniejsze. Rezydent bacznie nas obserwuje! Jeśli okażemy zainteresowanie Nowoprzybyłemu, zaczniemy się napinać, nienaturalnie poruszać, albo o zgrozo! głaskać – palimy temat. Normalnie zachowujący się domownicy, standardowo zajmujący się swoimi sprawami – to klucz do sukcesu!
♦ Przygotowujemy legowisko dla Nowoprzybyłego w odległości 3-5 metrów i zaznajamiamy go z nim, by wiedział, że to jego miejsce. Gdy psy zaczną wymieniać się legowiskami – pozwalamy na tę migrację.
♦ Miska z wodą jest wspólna. Jedzenie psom podajemy w tym samym czasie, używając ich imion, w bezpiecznej 2metrowej odległości od siebie, pilnujemy tylko by nie następowało wyjadanie z misek.
♦Przez pierwsze 3 dni wskazana wstrzemięźliwość w okazywaniu uczuć (jednorazowe pogłaskanie lub dobre słowo – to wszystko).
♦ Porządki. Chowamy wszystkie zabawki, które mogą stać się źródłem zatargów. Unikanie powodów do nieporozumień to skuteczna droga, ale jeśli takowe się pojawią – nie wolno karać Rezydenta. Psów lepiej nie rozdzielać, ale wejść między nie lub krzyknąć, by pokazać swoje niezadowolenie.

Po tygodniu możemy powiedzieć, że psy się poznały. Naśladownictwo, chodzenie za sobą, wąchanie i zainteresowanie tymi samymi przedmiotami, wspólne szczekanie, czy zwyczajna akceptacja własnej obecności – to zawiązywanie więzi. Nie oczekujmy miłości od pierwszego wejrzenia, bo ten proces może trwać nawet 3 miesiące. Rezydent może okazać się przewodnikiem albo tak funkcja przypadnie Nowoprzybyłemu – musimy pozwolić na to psom i nie wpływać na te relacje – wtedy każdy będzie szczęśliwy. Ewidentna i niezdrowa dominacja Nowoprzybyłego nie jest wskazana – wtedy nie zwlekamy z konsultacją behawiorystyczną.