Radzimy

Woda stale dostępna

Odwodnienie naszych pupili następuje drastycznie. Krótko jak i długoterminowy brak wody w organizmie staje się dla nich katastrofalny w skutkach. Utrata tkanki tłuszczowej lub białkowej może sięgać 50%, a wody na poziomie zaledwie 10-15% i kończy się śmiercią. Zwierzęta pocą się między palcami, a termoregulacja właściwa odbywa się poprzez otwarty pysk i język – tak się chłodzą, wydychając przy tym sporą ilość wody. Woda jest rozpuszczalnikiem związków chemicznych, transportem dla substancji odżywczych, enzymów, pozwala pozbyć się toksyn. Psy wytwarzają 10 x więcej śliny niż ludzie, co niezbędne jest by pokarm bezpiecznie, nie uszkadzając śluzówki, przemieścił się dalej.
Jedząc suchą karmę (nienamoczoną) pozbawiamy zwierzęcia odczuwania zapachu oraz narażamy na dodatkowe wiązanie wody z przewodu pokarmowego, co może doprowadzać do jego uszkodzeń i niewłaściwego wchłaniania jedzenia w jelicie cienkim.
Podawanie soli, cukru, konserwantów, dodatków chemicznych podnosi zapotrzebowanie na wodę czterokrotnie.

Gdy nie chce jeść

Niejedzenie nie powinno być tak niepokojące jak niepicie. Nie zachęcamy naszego pupila do jedzenia, nie karmimy na siłę, nie podstawiamy pod nos smaczków. Okres postu w schorzeniach lub naturalnych niedyspozycjach jest nawet pożądany – to czas na oczyszczanie i regenerację komórek. Dopiero po 2-3 dniach warto przyjrzeć się tej niechęci. Niepokoić powinien nas: kaszel, niespokojny lub chrypliwy oddech, drażliwość, brak kontaktu, podwyższona temperatura, nieustające i systematyczne wymioty czy biegunka – to symptomy, z którymi koniecznie należy się zgłosić do lekarza weterynarii.

Biegunki, wymioty

którym towarzyszą inne niepokojące objawy, mogą być zagrożeniem życia dla naszego psa/kota. Jeśli nie są męczące i długotrwałe (poniżej 2-3 dni, bez gorączki i osłabnięcia) – rekomendujemy 24-godzinny post (z obowiązkowo dostępną wodą), lub lekkie i nieobfite menu z dodatkiem węgla aktywnego i uzupełnianiem bakterii probiotycznych. Towarzyszące rozwolnieniom (nawet tym słabo nasilonym i prawie niezauważalnym) chudnięcie, może świadczyć u psa o chorobie trzustki lub o nietolerancji pokarmowej, która odbiera naszemu zwierzęciu podstawowe składniki odżywcze. Kota rzadko dotykają alergie, ale w jego przypadku biegunki i wymioty oraz zmiany nastroju często świadczą o postępującej chorobie nerek.

Zajadanie qp 🙂

Denerwujemy się, gdy nasz zadbany piesek zajada na spacerze tak nieapetyczne kąski. Zdarza się, iż dla właścicieli każde wyjście jest utrapieniem, by zdążyć na czas zareagować na takie zachowanie – wtedy spacer nie ma nic wspólnego z przyjemnością, tylko jest walką o to, kto „wygra”. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z tym, że nasz milusiński chce nam zrobić na złość – to zwyczajnie jest od niego silniejsze i ma znacznie głębsze źródło niż się to może wydawać (więcej na ten temat piszemy na blogu). Oczywiście czasem wystarczy kupić żwacze lub tabletki – i problem mamy z głowy, ale najprawdopodobniej wtedy mamy do czynienia tylko z problemem okazjonalnym . 

Jakie przekąski i nagródki

Zdrowe i w rozsądnych ilościach.
Przeczytajmy skład – czy faktycznie chcielibyśmy, by nasz pies/kot to jadł? Nie dajmy się ponieść geniuszowi marketingu, który wyszukuje haseł mających reprezentować nasze domniemane oczekiwania, a nie rzeczywiste potrzeby zwierząt. Jeśli nasz pupil ma kamień nazębny – nie podawajmy w tym celu ciasteczek, dosładzanych paluchów, a naturalne gryzaki (uszy, żwacze, itp.) lub też umówmy się na usuwanie kamienia nazębnego w klinice weterynaryjnej.
Nagradzajmy naturalnymi czy liofilizowanymi produktami.