dieta onkologiczna

Posłuchaj…

 

lub przeczytaj:

Na początek przykre dane: co drogi psiak po 10. roku życia zachoruje na jakiś rodzaj nowotworu (złośliwy to rak, więc nie każdy nowotwór jest rakiem, ale każdy rak nowotworem). Choć ta liczba wygląda i brzmi przerażająco, to pamiętajmy iż do niej należy każda patologicznie rozwijająca się komórka, a ta nieprawidłowość ma tło głównie zapalne. Z takim obrazem mamy do czynienia przy latami bagatelizowanym refluksie, gdzie z powodu zapalenia i niesprawnych przegród mięśniowych ( odźwiernika) następuje „nowotworzenie”; czyli komórki śluzówki dwunastnicy zaczynają wrastać w przestrzeń żołądkową. Spotkać taką sytuację można także w obrazie pęcherza moczowego, co jest następstwem nieleczonych stanów zapalnych układu moczowego.

za cyt→: niektóre choroby nowotworowe psów i kotów można zaliczyć do chorób dietozależnych, co oznacza że możemy im w większości zapobiegać, a w momencie zachorowania należy skupić się szczególnie na jedzeniu i rozumieć mechanizm budowania tkanki nowotworowej.

Obecnie odchodzi się od typowego pojmowania jej powstawania, która mówi o mutacjach genetycznych, o czym piszemy więcej we wpisie o →mastocytomie. Trochę takie stwierdzenie powoduje niemoc, brak możliwości wpływu na to, co dzieje się z organizmem naszego pupila i w jakim tempie. Jakby była to strefa „0” do wejścia której nie mamy pozwolenia. A to nie tak; owszem, drzwi są zamknięte, ale okna otwarte, więc – wchodzimy😇 !

Oczywiście, że powstanie każdej nowej komórki, nawet tej zdrowej, ma miejsce dzięki podziałom materiału genetycznego, ale o każdą komórkę codziennie dbamy odżywiając ją. Codziennie dochodzi do wymiany 3% białka- to fantastyczna wiadomość, ponieważ mamy jednak wpływ i szanse na zmiany. I to od tego pokarmu zależy, jaka macierz przekazana zostanie nowemu pokoleniu, bo

🏋🏼‍♀️ na kondycję komórki wpływamy

🫐odżywianiem, a nie karmieniem.

Nie ma tu miejsca na zawiłości medyczne, dlatego odważymy😜 się coś narysować. Proszę zwrócić uwagę na centrum dowodzenia i rozdysponowywania energii, jakim jest mitochondrium – ono decyduje o stanie zdrowia lub choroby komórki, dysponuje „arsenałem przyszłości” w postaci pakietu genów. Mitochondrium jest jak filar, a w jednaj komórce może być ich dużo więcej (w nerwowej nawet 10tys!) Dobrze odżywione, nawodnione! i silne mitochondria, przekazują takież geny. Każde uszkodzenie czy nieprawidłowość metaboliczna bezwzględnie odbija się na nowo-powstającej komórce.

? jak dietą można zapobiec powstawaniu i namnażaniu komórek nowotworowych ?

  • unikając jak ognia cukrów prostych (bo dzięki nim komórki nowotworowe zwiększają swój potencjał rozrostowy ⇒ efekt Warburga z korektą adaptacji w pozyskiwaniu energii →tu: art. nauk )
  • ograniczając do minimum węglowodany proste ( mąka, mączki, skrobia, zboża i ryż: eksponowane, i ekstrudowane), z których ekspresowo powstaje cukier (soja, kukurydza, ziemniaki, tapioka)
  • jedzenie winno być tłuste; oparte na tłuszczu: ∗ zwierzęcym (omega6)- ale i tu uwaga, bo okazuje się, że potrafi być zdradzieckie w tej chorobie (→tu więcej we wpisie zewn) i  oczywiście – rybim (omega3). Ten udział teoretycznie powinien utrzymywać się na proporcji 1:3, ale to bardziej skomplikowane, bo masa nie jest jednoznaczna z zawartością tych kwasów. I aby jeszcze zapętlić temat, musimy wiedzieć, że nie ma stałej ilości omega6 w wieprzowinie, albo omegą3 np w łososiu. Poza tym, ryby morskie nie są jednoznacznie zdrowe, ponieważ są ogromną przechowalnią metali ciężkich, które są wręcz motorem napędowym błędów w podziałach genetycznych. Podejmiemy się tu dlatego ryzykownej, bo nie udowodnionej  i nie popartej opracowaniami→:)  sugestii, by zdecydować się głównie na zdrowe, najlepiej w mocnej większości niehodowlane mięso + takie też ryby morskie (śledź, makrela). Pragniemy tu zaakcentować:  pamiętajmy o rybach słodkowodnych (sum, karp, sieja, sielawa, płoć, krąb, pstrąg, łosoś jurajski)- to jedzenie regionalne, bardzo zdrowe, czyste i smaczne źródło białka.
  • bezwzglednie →białko jakościowe, o czym wspominamy w Akademii Pets’Diet do utraty tchu; czyli nie może ono pochodzić z →suchych karm albo →puszek, żeby nie wiadomo jak drogie i przekonujące w swym opisie były.
  • staramy się zastąpić węglowodany ze zbóż, tymi pochodzącymi z nasion, warzyw i kwaśnych owoców, co daje dodatkowy plus, ponieważ to źródło błonnika obniżającego poziom insuliny, oraz włókna pokarmowego będącego pożywką dla bakterii jelitowych stabilizujących odpowiedzi immunologiczne organizmu, który będzie bardziej czuły i efektywniej odróżni komórki zdrowe od tych chorych.
  • włączamy elementy RAW, czyli surowe

Jest to oczywiście dieta KETO (tu→ więcej) , możliwa BARF, których wspólnym wyznacznikiem jest eliminacja cukru i węglowodanów. Ten tłusty sposób odżywiania promuje szeroko wśród ludzi prof Thomas Seyfried, wspominając także o pracy z psem z zaawansowanym guzem. Dlaczego takie pożywienie? Ponieważ, jak udowadniają naukowcy (a my przecież już od lat słyszymy, że rak żywi się cukrem)

komórka rakowa nie potrafi efektywnie czerpać energii i przekształcać tłuszczu w glukozę

w przeciwieństwie do komórek zdrowych, które nie są nastawione na patologiczne namnażanie, ale funkcyjne życie w zgodzie z całym organizmem i własnymi mitochondriami.

→suplementacji i protokołach w chorobach nowotworowych piszemy już na Akademii Pets’Diet, a tymczasem także zapraszamy do zapoznania się ze wszystkim pozycjami p/zapalnymi w →neuro diecie albo bliżej zapoznać się z Metabolic Health Summit zrzeszający lekarzy, także weterynarii, dietetyków, i naukowców z różnych dziedzin ( →tu link do wywiadu obejmującego temat nowotworowy u zwierząt )