jakość karmy

Dys/kwalifikacja karm

Jakość karmy określamy na podstawie strawności, a nie wyłącznie ilości białka, ponieważ składnik pokarmowy nie równa się jego przyswajaniu – tę niewiedzę właścicieli często wykorzystują producenci kiepskich karm. Podobnie z kalorycznością: jej wysoki poziom nie koniecznie przekłada się na biodostępność (podobnie z pączkiem, który jest smaczny i kaloryczny, ale niezbyt wartościowy).

Karmy dzielimy ze względu na:

  1. Jakość/strawność/biodostępność/wartość odżywczą
    1. komercyjne = marketowe = ekonomiczne nastawione są na niską cenę, zawierają produkty odpadowe pochodzenia zwierzęcego w ilości około 4%, resztę stanowią najtańsze wypełniacze jak: zboża, śruta, celuloza, wzmacniacze smaku i zapachu sztuczne barwniki i konserwanty
    2. bytowe = podstawowe odpowiadające na minimalne zapotrzebowania żywieniowe naszego pupila, zawierające głównie węglowodany, mączkę mięsną lub mięsno-kostną
    3. premium zawierające nie mniej niż 20% mięsa
    4. super-premium w swoim składzie posiadają powyżej 50% mięsa
    5. holistyczna = optymalna wzorcowa w składzie
    6. bio oparte na składnikach z certyfikowanych hodowli
  2. Wilgotność
    1. suche (3-10%)
    2. półwilgotne (20-50%)
    3. wilgotne (60-70%)

Jak reaguje zwierzę na karmę dysfunkcyjną

Nie koniecznie skrajnie i drastycznie, ponieważ proces wyniszczania organizmu trwa. Czasem możemy mieć przekonanie, że w związku z tym, że pies/kot ją lubi, a wręcz innej odmawia – jest najlepszym pokarmem. Nic bardziej mylnego i złudnego, ponieważ nawyk jedzenia tylko jednego pożywienia to nałóg, który podbijany jest sztucznym zapachem i cukrem w różnym wydaniu. 

Czerwona lampka powinna się nam zaświecić przy: gazach, wzdęciach, luźnych stolcach lub zaparciach, częstym (powyżej 2 x dziennie) oddawanym kale, wymiotach, „cofkach”, niezdrowym lub nienaturalnym kolorze sierści oraz jej wypadaniu. Alarm organizm manifestuje także: brakiem odporności, apatią, niewłaściwymi wynikami badań, wysypkami, zaczerwienieniem, drapaniem, kompulsywnym zachowaniem, zjadaniem odchodów, oraz chudnięciem lub tyciem (zwierzę jest jak napompowane ponieważ magazynuje wodę, która rozrzedza truciznę). 

Pokarm dysfunkcyjny to nie tylko ten niskiej jakości, ale także powodujący nietolerancje pokarmowe czy alergie. Najniebezpieczniejszy pod tym względem potrafi być: kurczak, wołowina, mleko krowie, pszenica, soja, ryby, białko kurze, kukurydza. Za stosunkowo mało alergizujące uznaje się: dziczyznę, jagnięcinę, kaczkę, indyka, ryby niehodowlane, marchew, ryż, ziemniaki, żółtko jaja kurzego.

Strawność czyli wartość karmy

To inaczej biodostępność, czyli dostarczenie organizmowi wartości odżywczych. Słabą lub niską strawnością cechuje się MOM (mięso oddzielone mechanicznie, choć nie jest to najgorsze:) oraz mączki kostne i mięsne, będące produktem odpadowym (tu: kopyta, jelita, pazury, wełna zwierząt padłych). Przykładowo, mączka z pierza kurzego, która zawiera aż 90% białka, wykazuje jego przyswajanie tylko na poziomie 10%! Częste wydalanie kału (duża objętość), mimo jego właściwej konsystencji, świadczy o niskiej strawności. Nieprzydatne i niebezpieczne są takie karmy, ponieważ niewykorzystane substancje mogą trafić z powrotem do światła przewodu pokarmowego i zatruć toksycznymi elementami przemiany materii. Mączki są o tyle niebezpieczne, że nawet producent karmy nie zna ich historii, bo kupowane są od zakładu przetwórstwa mięsnego, a tam zdarzają się rzeczy trudne do uwierzenia…


Zobacz także: karma idealna