psychologia psiego / kociego jedzenia

czyli czym się kierujemy w wyborze karmy.

 

Posłuchaj…

 

lub przeczytaj:

Kilkukrotnie wspominaliśmy o manipulacji dotyczącej →składu, której jesteśmy poddawani kupując pokarm dla naszych psiaków i kociaków. Z resztą dotyczy ta bezwolność wszystkiego, z czym nie mieliśmy do czynienia, nie czujemy się ekspertami i można wręcz uświadamiać nam nasze i pupila potrzeby. Marketing jest wspaniały, ponieważ jest kreacją czasem wręcz artystyczną, bo to psychologia obrazowania,  która przechodzi we władzę nad naszymi umysłami. I można się tę branżą faktycznie zachwycać, ale najważniejsze byśmy mieli świadomość tej zabawy naszym umysłem, bo przecież chodzi o dobro naszego pupila, który niejednokrotnie nie nabrałby się na telewizyjne frazesy. Dla psa i kota jako konsumenta ważna jest →jakość – odczuwalna jako smak (→jak smakuje pies i kot?),  potem tekstura, i rzecz jasna odróżnia zapach chemiczny od naturalnego, a →kolor nie ma żadnego znaczenia, natomiast chrupanie (szczególnie dla kota) nie jest biologiczne tylko nawykowe.

Niestety, jako konsument to nie zwierzak podejmuje decyzję zakupową, tylko my. Na nas skupia się uwaga, bo my przynosimy firmom pieniądze,  dlatego należy nas „rozebrać” na czynniki pierwsze, także rozpracować naszą psychikę i indywidualne zachowania, oczekiwania i marzenia, które często nie mają nic wspólnego z dobrem naszego sierściucha, wręcz bywają →listą wstydu.  W drugiej kolejności warto poznać, właśnie nasz, sposób podejmowania decyzji zakupowych. Wtedy pozostaje tylko zadedykować odpowiedni dla nas przekaz reklamowy.

podejmijmy się własnej analizy, poczujmy się jak dział marketingu lub PR’u:

❓kim jesteś na codzień dla swojego pupila:

  1. tradycjonalistą
  2. rozpieszczającym opiekunem
  3. świadomym miłośnikiem
  4. humanistą

Ten podział zaczerpnięty został z rozdziału Marketing w świecie karm dla zwierząt (tam, gdzie ginie nauka), L.P.Case, Logika psiego jedzenia, 2014. esencjonalnie oddaje to nasz sposób dokonywania wyborów, czyli :

❓jak dokonujesz wyborów:

  • jesteś emocjonalny czy praktyczny, a może impulsowy
  • preferujesz tradycję i przewidywalność, czy wybierasz zmiany z ich szansami i niepowodzeniami
  • autorytety, wzorce społeczne, a może idol lub celebryta- czy lubisz być jak on/ona?

❓kto, a właściwie kim jesteś:

  • kobieta: bywa rozsądna, przewidywalna i empatyczna, ale ceni sobie praktycyzm i ograniczenia wydatków, a z drugiej strony daje się ponieść fantazji bez argumentacji
  • mężczyzna: praktyczny, odpowiedzialny,  i stabilny, ale podejmowanie nowych decyzji jest dla niego samego dowodem własnej sprawczości
  • ideowiec ceniący własną drogę, kierujący się wybraną filozofią, ceniący jednostkowość
  • + marketingowy standard oceny odbiorcy: wiek, zamożność, rodzina

❓dla kogo

  • czyli gdzie mieszka Twój pupil
  • kim jest dla Ciebie na codzień
  • w jakim jest wieku (tu wspomnijmy o skrajnym „efekcie szczeniaczka”, dla którego nabywamy wszystko, co najlepsze i kolorowe, jak dla dziecka)

Jak widać ta psychoanaliza nie dotyczy konsumenta, i wygląda to trochę tak jakbyśmy wysłali dziecko po coś do jedzenia, a ono kupuje górę ciastek i słodyczy.- tym dzieckiem jesteśmy oczywiście my, bo niejednokrotnie kupujemy nie to, co jest rzeczywiście oczekiwane i dobre dla kota czy psa. Kupujemy oczami, obrazami, reklamami, często bez zastanowienia i czytania →składu lub tak jesteśmy przywiązani do marki, że nawet nie uważamy, że dawno zmieniła proporcje żywieniowe w karmie. Rzecz jasna tu nie chodzi by Cię wprowadzić w stan dyskomfortu, tylko być wiedział/a, że

jedzenie, które wybierasz winno reprezentować potrzeby pupila, a nie Twoje,

choć to do Ciebie kierowany jest przekaz reklamowy

i nigdy z szacunku do domownika →nie lekceważ dzikości swojego kota i słuchaj swojego psa