wrażliwy żołądek

posłuchaj 🎧

lub przeczytaj 👓

 

ten tytuł to cytat z wypowiedzi ponad 70% Opiekunów na całym świecie. Skala jest olbrzymia. Co oznacza, że nie jesteś jedyna/y 🤩, ale możesz być bardziej świadoma/y.

Brak osamotnienia, nie oznacza powodu do ulgi, szczególnie gdy prawdopodobnie odwiedzamy gabinet weterynarza częściej niż 5razy w roku. Powodem są przewidywalne, bo  nawracające z różną siłą – „kłopoty i wrażliwość żołądkowo-jelitowa”. Lekarz przepisuje leki i sugeruje, by dla bezpieczeństwa nie zmieniać karmy, albo przejść na tę lepiej przyswajalną – →hydrolizowaną.  Po jakimś czasie sami  się przekonujemy, iż nic ta karma nie zmieniła, a jakby jest gorzej, ponieważ psiak nie chce jej jeść, a na spacerach zachowuje się jak odkurzacz z turbo zasysaniem. Zaczynamy powoli własną krucjatę i staramy się edukować.  Dowiadujemy się o zgrozo!, że  hydrolizat jest tylko formą terminowego żywienia, co oznacza iż nie pełni funkcji odżywczych i nie może być na niej nasz Sierściuch przez całe życie. Czujemy się jak w pułapce. Zastygamy na jakiś czas… a za te kilka miesięcy, pojawiają się rozszerzone niedyspozycje, a potem co raz to nowe kłopoty może nie tyle zdrowotne, co kondycyjne, co staje się okrutną konsekwencją poprzedzoną lata temu tą wrażliwością.

„Wrażliwość” manifestuje się →na wiele sposobów i na różnych poziomach, które przesypiamy dla własnego komfortu psychicznego. Często brak nam wiedzy; stawiamy znak równości pomiędzy wrażliwością jelitową a wrażliwym żołądkiem – warto nauczyć się je rozróżniać dla dobra naszego zwierzaka. Pisaliśmy o tym przy →refluksie, dokonując podziału na żołądkowy i ten jelitowy. Diagnostyka jest podstawą, tylko jakoś prowadzących specjalistów w tym zakresie niewielu, a paleta możliwości terapeutycznych zdaje się być ograniczona głównie do sterydów i pozycji „osłonowych”, obniżających pH żołądka – one to ostatnio przybierają owczą skórę i nawet nie mamy pojęcia co nasz Pupil dostaje. Chcesz pomóc swojemu przyjacielowi, któremu jedzenie szkodzi, a smutek nosi w oczach?

nie wyciszaj problemu, ale zadaj pytanie DLACZEGO tak się dzieje

skoro zarówno kot, ale właśnie głównie- pies z racji swojej naturalnej wszystkożerności, będąc biologiczne zaprogramowanym by jeść dosłownie wszystko; odchody ale i  padlinę z jej pasożytami i toksycznością rozkładającego się mięsa, dlaczego dziś ma tak wrażliwy żołądek?
Ano dlatego, że jest uszkodzony przetworzonymi →karmami→puszkami, które obniżają →kwasowość tego narządu. Staje się to początkiem patologii związanej nie tylko ze zgagą, →bólem, ale nieprzyswajaniem mikro- i makro-elementów,  i kolejno niemożnością odbudowy tego, co uszkodzone. Chory organizm, będący w chaosie, permanentnie niedożywiony -nie ma szans.

„Wrażliwość” to nieszczelne i wątłe śluzówki, przerwana ciągłość tkankowa, która przepuszcza wszystko, także choćby od/po/zapalne toksyny wytworzone przez własny organizm. Wędrują one wraz z tym, co jest odżywcze, z białkiem, tłuszczami. Układ immunologiczny odpowiedzialny za unicestwianie zagrożeń, patogenów, toksyn w tym chronicznym przeciążeniu zaczyna  popełniać błędy- atakuje totalnie wszystko. Tak →powstaje alergia (więcej).

„Wrażliwość”  nie powinna być ignorowana, ale potraktowana od samego początku jej powtarzalności -poważnie. Zamiatanie pod dywan takich ostrzeżeń wysyłanych przez organizm Pupila to błąd. Kolejny błąd to powielane schematu stosowania przetworzonego jedzenia. Temu tematowi poświęciliśmy na Akademii Pets’Diet mnóstwo miejsca- zainteresowanych dobrostanem swojego Pupila zapraszamy do lektury. 20lat temu nie było ono tak dostępne. Średnio co 5 lat pojawiają się nowe mody i chwytliwe hasła, a skład jest co raz bardziej podły. Około 90% jedzenia w gotowych karmach to produkty nie spełniające wymogów jedzenia ludzkiego, czyli -odpady. Dane mówią ( www.petsAndGMOs.com), że w żaden sposób nie są testowane pod kątem zawartych →pestycydów, a składniki pochodzą z upraw modyfikowanych- zwyczajnie kontroli brak, a szeroki łańcuch dostaw rozmywa odpowiedzialność.

Trzeba wrócić do źródeł 🧑🏻‍🎓wiedzy i 🥣 nieprzetworzonego, zdrowego jedzenia. Jednak pierwszym krokiem jest regeneracja i zaleczanie ran, a potem dopiero subtelne →odżywianie jedzeniem.