wymioty i ich rodzaje – jak pomóc? jak interpretować?

Ten wpis zaczniemy od tego, że taką sytuację nazywamy kryzysową, jednak rodzaje wymiotów są różne i temu poświęcamy bieżący wpis. Zaczniemy od skali standard, a skończymy na najcięższym przypadku.
Uświadommy sobie, że →wrażliwy żołądek nie jest cechą wrodzoną ale nabytą, nawet jeśli nasz Pupil tak miał od zawsze, od szczeniaka- nie jest to normą, ale cierpieniem.

Mdłości, wymioty, cofki – traktujmy jako dzwonek, powtarzające się – rozumiemy jak natrętną informację o →czymś!

😮‍💨 cofka w formie piany

są wynikiem początku kłopotów trawiennych lub oznaką zwykłej niestrawności spowodowanej →zjedzeniem trawy. Tu pojawi się pytanie czy pozwalać kotu/psu na jej zjadanie? Jeśli tak- liczmy się z konsekwencjami. Jeśli nie – to i tak nie rozwiążemy problemu, ponieważ zajadanie roślin jest informacją, że nasz Pupil ma dyskomfort trawienny. To także komunikacja z nami, Opiekunami brzmiąca: „pomóż”, czyli pomyśl, co może być przyczyną. Bagatelizowanie nie jest nigdy rozwiązaniem, tylko odmową właśnie tej pomocy. Jednak jeśli to sytuacja incydentalna, zwyczajnie słuchamy naszego Sierściucha, i nie namawiamy ani do śniadania jeśli sobie tego nie życzy, ani do intensywnego spaceru.
Tu świetnie sprawdzą się olejki eteryczne; mięta, fenkuł/koper, imbir, pieprz lub zioła poprawiające komfort trawienny. Jak stosować piszemy we wpisie o →zoofarmakognozji.
Gdy ta niedyspozycja się przedłuża, z pewnością przerodzi się w poniższe

🤮 wymioty żółcią

są nazywane głodowymi są bardzo nieprzyjemne, raczej w tym przypadku cierpią psy, bo kotom rzadziej się to zdarza ze względu na inny system jedzenia. Takie zwroty dość, że gorzkie, to powodują podrażnienie śluzowej przełyku i ból gardła. Temu zagadnieniu poświęciliśmy →oddzielny wpis akcentując poważną anomalię, gdy dochodzi do wymiotów żółciowych powtarzalnie.
Remedium na żółte wymioty nie jest ich zajadanie, co pokutuje i jest powtarzane jak średniowieczny zabobon, bo to jak zasypywanie mruczącego oka wulkanu,  ale podstawą jest zrozumienie: dlaczego żółć się cofa?
Ulgę przynosi wypicie wody i zastosowanie śluzów z nasion oraz roślin uznanych za żółciopędne. Czasem także coś tak oczywistego jak podanie na fafle kryształka dobrej soli może przynieść ulgę, ponieważ powoduje wytwarzanie soków żołądkowych, ale! uwaga: tylko podajemy w przypadku wyrównania/ podniesienia pH i kiedy jesteśmy pewni, że nie ma miejsca uszkodzenie śluzówki., bo to spowoduje efekt odwrotny do zamierzonego. Psiak dodatkowo często wypiłby najchętniej całą cysternę wody, jednak dozujemy; mniej, a częściej z dodatkiem  elektrolitów, ponieważ wymioty to utrata wody w ilości zdecydowanie większej niż tą, jaką widzimy.

🤢 wymioty niestrawionym i nadtawionym jedzeniem

Gdy następują do 40 minut pod posiłku- mamy do czynienia z poziomem żołądka, a kiedy następuje to za godzinę, dwie i ma zapach napoczętego trawieniem jedzenia – to jelita i tu mamy do czynienia z →refluksem
W tym momencie się zatrzymajmy aby uwypuklić mądrość organizmu, który wyrzuca coś z siebie, ponieważ mu nie służy, potencjalnie chroniąc się tym samym przed kilkudniową zapaścią.
¹/I tak: może wyczuwać truciznę, albo →zbyt dużą ilość białka jaką chcieliśmy Pupila uraczyć wyczytawszy, że powinien wg wzorca jadać go dokładnie tyle, co napisali w internecie.
²/Czasem to inny, wydawałoby się nieproblematyczny, ale zbyt trudny pokarm do strawienia- chociażby suchy kabanos może okazać się fatalny w skutkach albo surowe jedzenie w zbyt dużej ilości i niedostosowanie do pH żołądka i możliwości aktywizacji enzymów trawiennych (ponieważ do tej pory dietę była chrupkowa.
³/Co ciekawe; zdarza się, że początkowe odcinki układu pokarmowego z jego receptorami, potrafią wyczuć wcześniej nietolerant jaki po strawieniu może się skończyć wysypką, świądem a nawet wstrząsem.
Czyli wymioty są rodzajem mechanizmu obronnego albo ograniczającego.
Pomocne będą nie tylko śluzy ale zastosowanie gorzkich ziół powodujących regulację pH żołądka, co absolutnie nie oznacza jego obniżania za pomocą IPP (inaczej tzw -logów), ponieważ konsekwencje są delikatnie to ujmując… słabe. Kolejny posiłek- wyłącznie na życzenie zwierzęcia.
Kiedy jednak wymioty jedzeniem się powtarzają, mimo przewidywalności menu – problem jest głębszy i należy skonsultować to ze specjalistą, który winien wskazać właściwą drogę aby jedzenie się przyswajało, nie stwarzało problemu i ostatecznie nie doprowadziło do stałego deficytu odżywczego, a w konsekwencji zdrowia każdej komórki.

🥵 krwawe wymioty

które mogą zawierać w sobie żywą krew (jasną, małe formy) lub wygrądająca jak cześciowo strawiona, czy utleniona (ciemna, zdarza się bardziej wstążkowa). Budzi ta sytuacja u nas, Opiekunów – prawidłową reakcję stresową, że coś się dzieje poważniej, ponieważ to naruszenie ciągłości śluzówkowej.  Najczęściej mamy do czynienia z krwią w przypadku utrzymującej się niestrawności, lub konsekwencja powyżej wymienionych i utrzymujących się formach wymiotów, albo to pęknięcie wrzodu (utrzymujące się wysokie, czyli zbyt zasadowe pH żołądka z komplikacjami bakteryjnymi), albo zjedzenie trutki ( wtedy krew jest w dużej ilości), co jest zagrożeniem życia dla naszego Pupila, czyli natychmiastowa wizyta nawet poza kolejnością (gdy Pupil „leci z rąk”) w placówce medycznej i nic tu po naszych poradach.
W przypadku tego typu wymiotów, jak wspomnieliśmy-  nie są to przelewki, dlatego musi nastąpić bezwzględna głodówka do czasu opanowania krwawienia z podawaniem niewielkiej ilości wody i śluzów. Gdy jednak odruch wymiotny się utrzymuje, Pupil słabnie, za chwilę pojawiają się kłopoty z koordynacją i pracą serca ,  konieczna jest 🚑wizyta lekarska i obowiązkowo kroplówka, jako uzupełnienie płynów.
Pamiętajmy po krwawych wymiotach o diecie, ponieważ w innym przypadku wszystko wróci. Z tego powodu stanowcze „nie” dla suchego jedzenia (→mokre/suche gotowce) albo przejadania jako uzupełnienie niedoboru kalorycznego wynikającego ze stanu poprzedzającego. Jedzenie winno być zblendowane i podawane wręcz w formie 🍼koktajli, najlepiej ciepławych (∼40ºC), ponieważ takie żołądek lubi- zimne od razu zwróci, no i najważniejsze: częściej a mniej.

Gdy brak nam doświadczenia, albo paraliżuje nas strach, czy też nie wychodzi nam wychodzenie😜 z impasu- nie doświadczajmy, nie przeciągajmy niepowodzenia i korzystajmy z 🩺opieki weterynaryjnej, ponieważ to życie i zdrowie naszego członka rodziny.