równowaga suplementacyjna

posłuchaj 🎧

lub przeczytaj 👓

 

Tytuł brzmi dość niewinnie, ale tekst będzie trudny, nie dla każdego, podobnie jak ten kiedyś o →złej nauce. Tu nie odnajdziemy oczywistości, ponieważ niniejszym rozpoczynamy 📔sagę o tym jak dobrać jedzenie, →suplementy i zioła aby najlepiej pełniły swoją rolę i przyczyniły się do zdrowia, a nie do destablizacji. Wpis i jego kontynuacje pomogą zrozumieć dlaczego dla jednego zwierzaka dane →zioło czy grzyb będzie idealny, a innego będzie drażnił mimo swoich dowiedzionych zalet – czyli dlaczego kurkuma czy chlorella nie jest dla każdego, i czasem może doprowadzić do odwrotnej reakcji niż oczekujemy. Zaskakujące, prawda? bo przecież to super-food, i jak taki naturalny suplement może być nieadekwatny albo pozbawiony sensu podawania? By na to pytanie odpowiedzieć  musimy zrozumieć nudne podstawy, ponieważ inaczej pozostaniemy w szponach dyletanctwa:

Zaczniemy od holistyki. Holizm rozumiany jako całość, jako suma składników; jest dążeniem do utrzymania zdrowia poprzez poszanowanie każdego elementu organizmu, nastawiony jest na poszukiwanie balansu i unikanie skrajności, czyli dążenie do homeostazy (równowagi), która to jest obrazem zdrowia, opartą przede wszystkim na jedzeniu i jego →biodostępności. Na Akademii oraz w Pets’Diet staramy się realizować owe  podejście komplementarne, które obrazuje cytat z Hipokratesa;

rozpatrujemy pacjenta z chorobą, a nie samą chorobę.

To ostatnie zdanie jest tezą, która skupia się nie! na objawach, nie leczy według wzorca, sztampy,  tylko skupia się na poznaniu chorego + towarzyszącą mu chorobę/y. W celu zwizualizowania tej nieco filozoficznej tezy owego dualizmu, pozwolimy sobie na przykład  reakcji osobniczej na zapalenie układu moczowego; jedna grupa sierściuchów będzie tylko posikiwać, inna zacznie się chować i unikać ruchu, a kolejna grupa stanie się nadpobudliwa. Leczenie konwencjonalne będzie dla wszystkich takie samo, natomiast to komplementarne zada pytanie pierwotne; dlaczego tak się stało? skupi się na jednostce i jej osobniczym rysie wraz z zachowaniami, usiłuje poszukać źródła destabilizacji, która chorobę wywołała, czy potencjalnie ponownie wywoła.
[Uwaga: w postępowaniu komplementarnym / holistycznym nie mówimy o porzuceniu standardowego postępowania medycznego, tylko o poszerzeniu perspektywy, o spojrzeniu w typie out of the box / poza schematem, czyli pytamy; co stoi za pojawieniem się zapalenia /skąd?, i jak uniknąć jego nawrotu, ponieważ, jak wiemy 80% pacjentów boryka się z tym problemem nawrotowym i pytanie /dlaczego? tak się dzieje. Powtarzalność wiążącą się z tym bezradność wyraźnie zauważamy przy  →kocich nerkowych obciążeniach, bo nie rozumiemy także →sieci powiązań mających miejsce w ciele.] Z pomocą mogą efektywnie przyjść zioła i suplementy. Tylko jak je dobrać, które wybrać?  Po pierwsze poszukajmy źródła, a po wtóre: zrozummy swojego Pupila.

Każdy organizm rodzi się własnym rysem, jest pewnym typem – to skaza , ale też dar! 

i to nie tylko genetyka ale ewentualne niedostatki kiedy się rozwijał w łonie matki, czy zdobywał doświadczenia w pierwszych dniach życia. O dziwo, ten życiowy prezent  (czasem niechciany) jesteśmy w stanie zmieniać. Często jako Opiekunowie robimy to nieświadomie poprzez szczepienia, produkty na kleszcze, rodzaj jedzenia czy podawanie wspomnianych powyżej super-food’ów. Czasem znowu →bazujemy na opiniach, polecajkach w typie „mój też tak miał!” i dokonujemy korekt zdrowotnych stosując dodatkowo „dary ziemi” i  suplementy. Tylko okazuje się, że nawet stosując je sumiennie, nie otrzymujemy równie spektakularnych wyników, o jakich ktoś napisał, i jedynie co możemy stwierdzić to, że „u nas to nie działa”. Winimy siebie albo naszego Pupila, że jest beznadziejnie inny. To nie tak. To nie nasza wina. Przyczyna leży w typie wspomnianej praprzyczyny, czyli indywidualnym rysie, rodzaju konstytucji.
Idąc za ciosem pojawiającego się teraz zdziwienia: Czy kiedyś się zastanawiałaś/eś Droga/i Opiekunko/ie

jakim typem jest Twój kociak albo psiak?

i bynajmniej nie mówimy tu tylko o cechach charakteru, choć i one mogą znacząco pomóc. Mimo, że nikt nas tego nie uczy, nikt o to nie pyta, to jednak zachowania i reakcje naszego Sierściucha stają się bardzo ważną informacją.  Co lubi/nie lubi, co się dzieje z ciałem, jak reaguje jej/jego organizm na przeciwności i skrajności, czy nie →przesiąka problemami Opiekunów i jaką wtedy rolę pełni, co jest Pupila słabością a co mocną stroną, jaką ma skórę, jaki jest w kontaktach z innymi, itd…
Nawet dla przeciętnie dobrego Opiekuna te odpowiedzi będą łatwizną, a dadzą taką wiedzę, że świat zadrży, a przynajmniej zawiruje!

… ciąg dalszy nastąpi ….