tarczyca, zanim włączysz hormony
posłuchaj 🎧
lub przeczytaj 👓
Tytuł powiem brzmieć; pomyśl i oceń obiektywnie jedzenie swojego psa lub kota, a potem włączaj leki, albo wogóle nie czytaj tego wpisu, bo po co zaprzątać sobie tym głowę, skoro tyle ludzi i zwierzaków łyka tableteczki?
Nie jesteśmy szaleńcami, i to co piszemy jest oparte na medycynie przyszłości, łączącej tę konwencjonalną z tą naturalną, a niedowiarkom pozostawiamy na dole wpisu opracowania naukowe*, a w tym bazujemy na (vet) dr. Steve Marsadenie i niniejszym zaczynamy opowieść:
Każde jedzenie uruchamia procesy, także te związane z wydzielaniem hormonów. Nie oszukujmy się, że to smodzielnie funkcjonujące oddziały. Destabilizacja lub przeciążanie jednego, skutkuje odpowiedzią u drugiego.
– insulina jest tą oczywistą, jej niekontrolowany wyrzut towarzyszy pokarmowi wysoko węglowodanowemu, który jest standardem w karmach suchych, czyli tak zwanych →chrupkach. Insulina jest niezbędna by otworzyć możliwość korzystania z energii jaką daje węglowodan. Po tak zwanym piku glikemicznym, niebezpieczny staje się jej nagły spadek objawiający się spadkiem sił i nawet omdleniem. Kolejno powstaje oporność na insulinę wytwarzaną przez organizm i jakby jej było ciągle za mało ( jest wystarczająco, ale proces „otwarcia zamka” do pozyskiwania energii przestaje być realizowany)- wtedy mamy do czynienia z cukrzycą typu 2, gdzie i ludzie, i psy , i koty muszą mieć dostarczaną insulinę sztucznie. Ten proces może kiedyś opiszemy dokładniej.
– dopamina stwarzająca uczucie spełnienia i realizacji potrzeby pełnego brzuszka, dodatkowo stymulowana smakiem słodkim, który także pojawia się szczególnie w pozycjach gorzkich – →hydrolizowanych
– kortyzol uwalniany głównie z powodu białka, ale każdego rodzaju: i zwierzęcego i roślinnego. To kortyzol powoduje wzmożenie czujności, aktywność, wyczulenie zmysłów w celu zdobycia pokarmu. U zwierząt z zaburzeniami jego poziomu dochodzi do niepożądanych zachowań; pobudliwości, zjadania tym stanem kalorii ponad przeciętną (chudnięcie), potrzeba wzmożonego picia (suchość języka i śluzówek), napięcia (drżenia) i przeciążenia mięśni (wymioty, wzmożona perystaltyka i biegunki), a to bycie na ciągłym „standby” powoduje niemiarowe bicie serca. Nieprawidłowości w wytwarzaniu kortyzolu to głównie →choroba Cushinga a rzadziej Addisona. Tu też nie czas na rozwijanie tematu.
I może po tych wyliczankach, zapytasz Drogi Czytelniku „co ma piernik do wiatraka?”.
No poza wiedzą, także ….tropy 👣. I tu przechodzimy do sedna
niski poziom hormonów tarczycy, czyli T4
- U naszych Pupili właśnie taki mamy obraz, ale zdarza się (rzadko) wysokie T4 wynikające z dużej ilości podrobów (tarczyc) w diecie BARF lub to tak zwana nieprawidłowość adaptacyjna (bardzo częsta u kotów) czyli przystosowanie i korekta (zawyżenie) wytwarzanie hormonu poczyniona przez sam organizm (z podobną sytuacja możemy mieć do czynienia przy →pH moczu) bez jego aktywizacji na poziomie komórkowym. Teoretycznie tarczyca znajduje się z dala od układu pokarmowego, ale tylko według tych, którzy nie wiedzą czy też pomijają związek, albo z powodu braku wiedzy, albo ignorancji, ponieważ istnieje mocna zależność:
- wątroba-tarczyca, ponieważ hormony tarczycy powstają nie tylko w tym narządzie, ale innych tkankach, a tarczycowy „prehormon” rT3 przekształca się w T3 właśnie w wątrobie (skomplikowane, ale by skrócić informację:) T3 w tak zwanej rewersji staję się T4). Czyli →zły stan wątroby rzutuje na poziomy hormonów tarczycy- pamiętajmy o tym w kontekście jej złych wyników, które często są konsekwencją nieprawidłowości jelitowych, przyjmowanych leków oraz stosowania insektycydów w obrożach i kropelkach, co oczyszczać musi wątroba.
- tarczyca- dysbioza jelit, czyli wszelkie nieprawidłowości, zapalenia, i ich przesiąkliwość powoduje uruchomienie cytokin prozapalnych, gdzie doprowadza to do: (często takie sformułowanie znajdziemy w opisie badań USG lub gastroskopii) limfocytarne = plazmocytarne = śródnabłonkowe zapalenie jelit. Już kiedyś pisaliśmy o tkankach →GALT/MALT, oraz o tym, że →każdy układ to naczynia połączone. I tu także. Stan zapalny jelit i nieprawidłowości immunologiczne toczą cały organizm, także dotyczy to tarczycy, I kiedy zapytamy dlaczego choruje tarczyca, otrzymamy fachową odpowiedź, ze doszło do limfocytarnego zapalenia tarczycy, bo tak brzmi naukowo efekt obniżonego hormonu tarczycy T4
- tarczyca- naczynia krwionośne, które przy chronicznym zapaleniu tkanek ulegają zwężeniu i obumieraniu, a naukowo to mikronaczyniowa dysplazja, która skutkuje nieodżywianiem wszystkich narządów. Tu wymienimy te, o jakich wspominaliśmy pod kątem hormonalnym: nadnercza (kortyzol), trzustka (insulina wraz z jej funkcją zewnątrzwydzielniczą czyli enzymami), tarczyca (T4=tyroksyna, T3=trijodotyronina).
- 70% ich nieprawidłowości oparta jest na powyższych przyczynach, czyli dieto-zależnych opartych na niedoborach: →cynku, →żelaza, selenu, gdzie najbliżej tarczycy do wapnia.
podsumowując:
każdy przedłużający się stan zapalny, absencja odżywcza, lub jakakolwiek dezorientacja organizmu- bez wyjątku! – czy to ząb, czy uszkodzenia narządowe ( jak wyżej wymieniane) , czy →choroby odkleszczowe, mają swoje odbicie w nieprawidłowościach hormonalnych .
nie ma możliwości naprawy źródła poprzez zaledwie! regulację T4 i podanie hormonu
To krótkowzroczność, ponieważ dysfunkcja tarczycy się pogłębia i zaczyna obierać inne formy, rzutując na inne ośrodki hormonalne, osłabiając pracę serca poprzez spadek jego mikrocyrkulacji, obniżając temperaturę (Pupilowi jest ciagle zimno) i tym samym staje się senny i apatyczny. Droga właściwa, mimo swojego przynajmniej 2miesięcznego czasu polega na usprawnieniu i wyleczeniu naczyń krwionośnych, które są efektem zapalenia śluzówki jelit, która wysyła sygnały na cały organizm w formie immunologicznej reakcji, której siłą i ochroną jest produkcja przeciwciał. Te przeciwciała zachowują się jak lep, zaklejacz stanów zapalnych i w konsekwencji blokują mikrocyrkulację komórkową. Podając jednak hormon nie naprawiamy łańcucha zależności, reagujemy tylko objawowo. Stąd tak trudno ustalić właściwą jego dawkę; ponieważ raz go wystarczy w ilości X, a za 2 miesiące X+/-30%. Dlaczego? Ponieważ to informacja o naczyniowym stanie zapalnym, jego zaawansowaniu, a nie tarczycy, która jest tylko „modelem”, „wieszakiem” a nie projektantem „ubrania”, które przyszło jej nosić na wybiegu. I najważniejsze;
by sztucznie podany hormon mógł spełnić swoją rolę, musi zostać aktywowany przez wątrobę
– innej drogi nie ma, czyli oceniajmy także wynik fT3, bo o ten poziom się rozbija prawidłowość działania hormonu tarczycowego.
Jedzenie nieprzetworzone, dbanie o wątrobę, której praca zależna jest od zdrowej tkanki jelit, by nie była ona przesiąkliwa i zapalna, a tym samym toksyczna jest podstawą podstaw + ew suplementacja przeciwzapalna.
A u kotów dowiedziono, że zaburzenia tarczycowe powstają w konsekwencji podawania pokarmu →puszkowego (*Kass, P.H., Peterson, M.e., Levy, J., James, K. Becker, D.V. and Cowgill, l.D.1999. evaluation of environmental, nutritional, and host factors in cats with hyperthyroidism. J. Ve.t Intern. Med. 13(4): 323–329.) Kontynuację tematu można odnaleźć we wpisie o fosforze, a tu zadalibyśmy jeszcze pytanie: czyżby tylko to zjawisko miało miejsce wyłącznie w przypadku kotów?
Tytułem dalszego ciągu tych rozważań, staje się pytanie, na jakie →odpowiadamy w kolejnym wpisie:
skąd u psa niskie T4, a u kota wysokie T4
*Graham PA, Refsal KR, Nachreiner RF. Etiopathologic findings of canine hypothyroidism.Vet Clin North Am Small Anim Pract. 2007 Jul;37(4):617-31, v. doi: 10.1016/j.cvsm.2007.05.002. PMID: 17619002 (→link)
*Endothelial dysfunction is considered one of the etiological factors of inflammatory bowel disease (→link) praca naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego




