pies kot chudnie

Dlaczego mój pies/ kot chudnie?

Posłuchaj…

 

lub przeczytaj:

Dlaczego mimo niezmiennych, ba! wyższych racji żywieniowych, względnie dobrego jedzenia mój pupil chudnie?

To tak zwana faza kataboliczna – ujemny bilans energetyczny (azotowy), popularnie określane jest mianem „zjadania własnych komórek”, gdzie poziom niedożywienia staje się zagrożeniem życia. Braki występują na poziomie nieprzyswajania: pożywienia, a tym samym aminokwasów, tłuszczy, witamin w nich rozpuszczalnych, makro- i mikro-elementów, oraz innych substancji niezbędnych do życia każdej komórki, która obumiera ponieważ nie jest oczyszczana i odżywiana.

Markery i przyczyny fazy katabolicznej:

  • alergie i nietolerancje (jelito wrażliwe) gdzie często poziom limfocytów jest wysoki
  • niesprawna „złota trójca” ( →tu więcej o niej) lub jeden z tych narządów
  • niewydolność nerek (wysoki mocznik, fosfor)
  • upośledzenie pracy trzustki (braki enzymatyczne)
  • spadek masy mięśniowej i ubytek tłuszczowej
  • chudnięcie (±10% w ciągu 3 miesięcy)
  • niechęć do jedzenia (→pies niejadek)
  • brak siły, dość duża męczliwość (wysoka hemoglobina)
  • niewłaściwe wyniki dotyczące  albumin, tłuszczy, erytrocytów, żelaza (→niesprawna wątroba)

¹/Pierwszym krokiem jest diagnoza- znalezienie przyczyny. ²/Drugim leczenie lub eliminacja problemu. ³/Trzecim, równoległym  krokiem staje się uzupełnianie braków, które pozwolą organizmowi na podjecie walki i regenerację. Oczywiście nie wszystkie elementy są możliwe do spełnienia w 100%. Dlaczego to nie jest takie oczywiste: Nie dość, że to proces, jaki należy za wszelką cenę zatrzymać, to jeszcze starać się cofnąć, co jest żmudne i niełatwe. Poza tym,  nie w każdym przypadku to jest możliwe, ponieważ mogło dojść do nieodwracalnych zmian, czy zwapnień narządowych. Ale musimy podjąć starania, ponieważ organizm ma niebywałą wręcz zdolność do samoleczenia przy sprzyjających warunkach, a inteligencja natury czasem potrafi pozytywnie zaskoczyć dokonując własnych autokorekt. Gdy tylko pozwolimy na uruchomienie tego mechanizmu usuwając obciążenie jakim jest choroba i stan zapalny, będącym ciągłym stresem oksydacyjnym – już jesteśmy na wyższym poziomie zdrowienia. A o tym jak choroba stresuje/boli dzielimy się z Czytelnikami w innym miejscu (→tu ), bo najważniejsze byśmy jako opiekunowie wiedzieli więcej i więcej – wtedy wszystko staje się logiczne i prostsze.


Ciekawostka: by prawidłowo przebiegała odbudowa 100 gramowego mięśnia potrzebne jest 20g pełnowartościowego białka, które pozyskiwane jest ze 100g mięsa. To jest obraz tego, jak niebezpieczny staje się ujemny bilans energetyczny, który każdego dnia staje się dla układu co raz bardziej wyniszczający. Pozyskiwanie energii z komórek własnych jest zdecydowanie bardziej trudne dla organizmu i toksyczne, niż z jedzenia.