Alergia. Wspieranie naturalne.

posłuchaj 🎧

lub przeczytaj 👓

Ufamy, że pamiętacie Drodzy Czytelnicy wpis →jak powstaje alergia? Jeśli nie, zacznijcie od niego, ponieważ szukanie remedium to przede wszystkim zrozumienie ontologii, miejsca powstania i przyczyn.

Nagminnie każde swędzenie, każdą krosteczkę albo brzydki stolec, wymioty – identyfikujemy jako alergię, albo że →tak ma od zawsze. To pójście na łatwiznę, ponieważ z jednej strony tłumaczy wszystko zamykając równocześnie drogę rozwiązania, ponieważ to słowo jest jak wyrok, który trzeba zaakceptować wraz z →koszmarną dietą z dodatkiem równie koszmarnych dla organizmu leków.
Standard to albo sterydy, od jakich powoli się zaczyna odchodzić dzięki świadomości Opiekunów, albo innych, wyłącznie zarządzających objawami. Do tych „cudów” zaliczamy pozycje, których nazw handlowych nie wymienimy, i zmieniają się gdy osiągną pułap koszmarnie złej sławy. Te substancje czynne: prednizon, cyklosporyna, oklacytynib. Mają na celu obniżanie systemu odpornościowego. A jeśli tak działają, to jak nasz Pupil ma się zmierzyć z bakteriami, pasożytami albo nowotworem?
Producenci, ale także i lekarze będąc trochę w pułapce wiedzy i niewiedzy – wespół skrzętnie ukrywają skutki uboczne, nie wspominają o nich, ponieważ jak sobie z tą zagadką konsekwencji poradzić? Do tych objawów należą: „sepsowe” uszkodzenia skóry, które przypominają reakcje alergiczne, wymioty o charakterze żołądkowo-jelitowym, możliwa biegunka, czy letarg i apatia- dlatego nie stosuje się ich poniżej 12miesiaca życia. To zalecenie sugeruje, że dla zwierząt rozwijających się jest to pozycja niebezpieczna, ale czy tylko dla młodych? Oczywiście, że tak – są szkodliwe dla wszystkich, ponieważ powodują →dysfunkcje wątroby, jatrogennego →Cushinga, czy inną destabilizację hormonalną na poziomie →tarczycy – i to, na szczęście co raz częściej lekarze weterynarii  kontrolują. Przeczytajmy ulotki. A może ich nie otrzymaliśmy? Jeśli tak, niezgodnie z prawem, się stało- czytajmy w internetach👾

Przyjrzyjmy się objawom ubocznym stosowania leków; jak bardzo są podobne do tych, z jakimi chcemy walczyć...

Ci z Opiekunów, którzy mają/mieli do czynienia z nimi, wiedzą o pętli nieskończoności ich stosowania i zwyczajnie uzależnienia. Bynajmniej nie namawiamy do porzucenia z dnia na dzień leczenia! byłoby to niepoważne, ponieważ syndrom odstawienia jest bolesny i w metaforycznym i dosłownym tego słowa znaczeniu. Małymi, tak małymi, by nie były zauważalne dla organizmu – trwa taki proces około 3ech miesięcy z równoległym odżywianiem. Dietetycy weterynaryjni, respektujący naturalne drogi powrotu do równowagi, wskazują półroczny czas rekonwalescencji, jaki moglibyśmy nazwać procesem „wychodzenia z alergii”.

testy alergiczne

są dla bogatych🤩 , ale mimo swojej ceny nie są bezwzględną informacją o nietolerantach. Reakcje alergiczne opierają się na immunologii, a ta jest elastyczna, uczy się jak AI i nie koniecznie jak byśmy chcieli, ponieważ zatacza coraz większe kręgi. Dziś brak akceptu kurczaka, potem wołowiny, kolejno królika ze wsi, a za chwilę mamy →”chlust” także po kangurze. Pewny rozwiązaniem staje się →dieta eliminacyjna, jednak  szukamy dalej i przyglądnijmy się „dyspozytorni”, miejscu przetwarzania danych, które przypomina niesforne dziecko (cyt. za lek wet. Steve Marsden), a jest nim

system odpornościowy

to on tu rządzi i jest zwyczajnie niedojrzałym władcą, i jak to dziecko chciałoby i pójść na plac zabaw i równocześnie na lody, stając się nie do zniesienia dla wszystkich, przez własną niedojrzałość do podejmowania jednogłośnych decyzji, dobrych decyzji. Ten rozdźwięk i rodzaj rozdwojenia jaźni zrozumiemy, kiedy posłużymy się podziałem *systemu immunologicznego: z jednej strony mamy ten wrodzony: dany przez rodzicielkę i jej oraz ojcowski materiał genetyczny – to fundament dany z samego faktu urodzenia.  Z drugiej: nabyty/nabywany czyli zależny od czynników zewnętrznych; i tych sprzyjających i tych chorobotwórczych. Jak to pogodzić jeśli samodzielność zaczyna go przerastać?
Istotą jest pokarm, jako codzienny rytuał dostarczania informacji z zewnątrz, ale i  substrat  w naprawianiu i budowaniu komórek lub ich niszczenia czasem przez pomyłkę owej niedojrzałości. Powtarzalność jakości i odżywczości z jedzenia (tudzież ich braku) jest jak wychowywanie, które staje się „być albo nie być” dla  stabilności całego organizmu, którą dysponuje mikrobiom→jelit, i jego szczelność. Właśnie w jelitach miejsce mają prapoczątki odpowiedzi immunologicznych.

jedzenie tylko nieprzetworzone

czyli uciekamy od fast foodu , jakim są →kible (ang. kibble = kubełki, ang pot. = chrupki) oraz wersje →puszkowego jedzenia do jakich należą także saszetki- czyli wszystko, co nie jest przez nas, Opiekunów samodzielnie przygotowane. Uważajmy na marketing  firm łudząco naśladujących domowe gotowanie albo →RAW czy BARF w kostkach i batonach. Oczywiście nie wszystkie są złe, ale skład typu „wołowina” to nie to samo co „mięso wołowe”. No, ale nie przynudzamy więcej, ponieważ już tyle razy →o tym pisaliśmy, że stajemy się uciążliwymi zgredami. Podsumowując; dążymy do diety RAW, jednak nie tyle bezwzględnie surowej, co na początek nieprzetworzonej na skalę przemysłową.
Czas na zmiany jest zawsze dobry, ale korekty diety – powolutku, ponieważ może się okazać, że nasz Sierściuch będący do tej pory na chrupkach nie potrzebował enzymów, kwasu żołądkowego, bo wszystko się samo brało😜 i rozpuszczało. Teraz, przy niskim przetworzeniu będzie musiał sprostać nowym wymaganiom i obudzić się – a to kwestia czasu. Białka zmikronizowane chemicznie jako klasyka hydrolizatu są nośnikiem kalorii a nie gęstości odżywczej. A tej odżywczości u alergika potrzebujemy najbardziej.

dobór pokarmu

Unikamy ryżu ponieważ jest szybko fermentujący, ale i kukurydzy będącej potencjalnym faktorem GMO. Możemy zrezygnować z klasycznych węglowodanów (→zboża w diecie) na korzyść wyłącznie jarzyn, ale także nie każdy układ pokarmowy udźwignie sporą ilość →błonnika, co może objawić się bolesnymi gazami. Jednak dobry błonnik to rusztowanie dla przyszłych pokoleń bakterii tworzących strukturę świata odpowiedzi immunologicznych- świata mikrobiomu jelit.
Gustujemy w dyni, kalafiorze, brokułach, cukinii, warzywach korzeniowych i owocach w kolorze czerwonym/fioletowym. Więcej o diecie gotowanej, bo do niej należałoby zacząć, piszemy →tu. Kolejnym etapem, ale za kilka tygodni stabilizacji, jest →dywersyfikacja spontaniczna, czyli nowości .

wparcie suplementacyjne

to must have  i kropka. Nie ma szans na wychowywanie niesfornego dziecka👼🏿 bez pomocnych dłoni z zewnątrz.
Więc skupiamy się na regulacji pH żołądka i tamowaniu nieszczelności jelit. Potem dopiero dołączamy  →implementację bakteriami, na którą czeka już żyzna gleba post-błonnikowa. Jak realizować te zadania piszemy na Akademii Pets’ Diet.

Stosujemy adaptogeny, a nie pozycje pobudzające układ odpornościowy. Czyli nie echinacea ale tarczyca bajkalska. Jeśli tę ostatnią roślinę, Drogi Czytelniku, kojarzysz z protokołów boleriozy u ludzi, to bardzo dobrze, to ta droga osiągania równowagi. Stabilizacja winna być ugruntowana wyciszeniem, co reprezentuje przykładowo kwercetyna. Jednocześnie działamy darami ziemi, które są regeneracyjne, jak przykładowo żeń-szeń. To oczywiście propozycje, które nie koniecznie pomogą tak samo każdemu zwierzęciu. Dlaczego? Ponieważ na alergię i niestabilność immunologiczną każdy reaguje inaczej: ten psiak będzie pobudzony i nerwowy a kot niecierpliwy,  a inny wycofany i strachliwy. Takie postawy behawioralne konstruują  właściwe dobranie produktów naturalnych. Mało tego, ocenia się zewnętrzny obraz alergii skórnej, ponieważ przy tak zwanym deficycie krwi zmiany będą tłuste i łupieżowe, albo suche, łuszczycowe,  a uszy czy brzuch bez włosa. Jednak gdy mamy do czynienia z grudkami, czerwieniejącą pokrzywką, to już dobiera się produkty nieco inaczej. Aczkolwiek może zdarzyć się Pupil z suchymi zmianami z pojawieniem się krwi. Zauważmy, że ostatni przykład to kompilacja, więc nie ma nic oczywistego i wtedy suplementację należy miksować. Tak, tak to trud ogromny. Wiemy już po tylu latach pisania na Akademii Pets’ Diet, że są tacy Opiekunowie, którzy ten trud porównań, czytania opisów właściwości roślin przeczytają i odnajdą właściwą drogę – im chylimy czoła z szacunkiem🤝, Oni już poczuli zapach satysfakcji i sukcesu, czego i kolejnym Psiarzom i Kociarzom życzymy💐

PODSUMOWANIE:  korygujmy, odżywiajmy, dajmy szansę na odrodzenie, gdzie początkiem jest wiedza. Jej nam nikt nie poda na tacy, musimy myszkować i wywąchiwać sami 🐽, oprzeć się – jeśli chcemy – utartym dogmatom, a wtedy jest możliwość wyjścia z impasu. Ta ścieżka często jest bez drogowskazów, w samotności i w znoju, bo z pewnością system nas nie będzie akceptował. Jednak wiemy po tylu latach pracy, że warto. Zadaj sobie tylko pytanie czy tego chcesz, a może czytając ten wpis liczyłaś/eś na cudowne, naturalne pigułki i zawiedliśmy tym wpisem? Mamy nadzieję, że mimo trudnego tekstu, dodaliśmy wiatru w żagle⛵️


*  Do systemu immunologicznego wrodzonego należą; MONO, LEU, LIM, komórki NK (natural killers), komórki tuczne z histaminą, indywidualne reakcje białka reaktywnego (CRP). Natomiast nabyty charakteryzuje się wytwarzaniem i poszerzaniem możliwości powyższych pozycji w stanie pobudzenia chorobowego:  także MONO (makrofagi /komórki dendrytyczne) będące antygenami dla LIM/limfocytów T min odpowiedzialnych za reakcje obronne, limfocyty B, gdzie te ostatnie reagują na pojawienie się wirusów i bakterii. Także znaczna aktywność EOS w alergii i pasożytniczej inwazji jest świadectwem sprawności systemu immunologicznego.

na alergię dla psa kota

probiotyki dla psa kota